Ferex Blog

czyli coś o niczym

Przyszedł grudzień, czas przemyśleń, czyli kilka słów o wszystkim i o niczym!

Napisano przez Ferex dnia 11-12-2018

Wiem, wiem, troszkę zaniedbałem tą stronę, bo od dawien dawna nie było nic. NC robi serię tekstów na temat ślubów, Piterus napisał większą rozkminę, więc dzisiaj ja chciałbym Ci drogi Czytelniku coś opowiedzieć.
Tą stronę założyłem po to by pisać świetne artykuły czy notki, zawsze chciałem zrobić coś fajnego zaś każdego dnia tracę motywację do tego by to pisać.


Podpinam się! Mam to samo u siebie :/

Podobno powinno się mieć pewność siebie, wierzyć że jednak wszystko się uda, a jednak nie jest tak jakbyśmy tego chcieli. Przykładem jest moja jazda 330 kilometrów po nocce (cały dzień przed nocką przespałem) i wiecie co? Jadąc autem po drodze zacząłem odczuwać straszną senność, w pewnej chwili w mojej głowie zaczęła zapalać się lampka - ups, nie dam rady, zjeżdżam bo spowoduję wypadek.


Moja Xsara na MOP Młyński Staw o godzinie 07:38

Jedyne o czym wtedy pomyślałem to aby jak najszybciej kupić sobie gorącą Mokkę i posiedzieć chwilę na powietrzu by senność mi minęła zanim pojadę dalej. Niestety zajęło mi to 40 minut.

Zawsze byłem pewny siebie, że za kółkiem poradzę sobie w każdych warunkach, lecz przekonuję się, że są takie chwile kiedy trzeba na prawdę odpuścić. Ta sytuacja pierwszą nie była lecz drugą sytuacją z którą miałem do czynienia, bo zdażyło mi się jechać jeszcze w nocy po trzech godzinach snu - w gruncie rzeczy podczas pierwszej sytuacji miałem powód do tego by sobie nie poradzić.

Mam też dość duży problem w swoim życiu z tym, że nie potrafię znaleźć tej jedynej, brakuje mi miłości i tego uczucia że jest druga osoba z którą mógłbym spełniać wspólnie marzenia, potem dochodzą problemy, nerwy i chęć ucieczki od świata, od ludzi, trzymania się z dala od innych.
Ostatnio mi się to udało, uciekłem od innych, padła mi bateria w telefonie, a ja pojechałem do Katowic, zostawiłem auto pod Instytutem Muzyki, a następnie poszedłem na dworzec PKP, kupiłem bilet i pojechałem pociągiem do Częstochowy - zapytacie dlaczego? O to odpowiedź:


Chyba lepszej pizzy na Śląsku nie zjem jak w Tevere w Częstochowie, pizza ze sosem tabasco, jeszcze obsługa była poproszona by nie żałowali, a która to pizza to już moja tajemnica, po prostu jak tam jadę to zawsze tam idę tylko po to by zjeść ten mój ulubiony przysmak.
To był jeden z dni w których nikt mi nie truł czterech liter bo nie było jak, tylko ja, mój dobry przyjaciel i spędzenie czasu bez zmartwień czy nerwów, oraz bez myśli że zostanę kiedyś całkiem sam bo każdy ułoży sobie życie prócz mnie.

Ostatnio też żeby nie myśleć o tym jak wszystko powoli zaczyna być uj warte postanowiłem sobie poczytać i to chyba najbardziej pozwala przestać myśleć o tym wszystkim, ciekawa fabuła i rozwijająca się powoli akcja która wciąga! Ktoś chce znać tytuł książki? Gra Anioła której autorem jest Carlos Ruiz Zafón. Jak to powiedział Unknow:


Także jeżeli ktoś kiedyś ma ochotę poczytać Cień wiatru to może niech ta osoba jednak najpierw zajmie się Grą Anioła, bo jeżeli to prawda co napisał Unknow (sprawdzę niebawem) to rzeczywiście, chyba warto zacząć od takiej kolejności
Przy okazji to nie pozdrawiam kuriera który dostarczył mi przesyłkę w takim stanie (dobrze, że książka nie jest uszkodzona)



Powoli też zastanawiam się nad tym co będę robił na święta jako singiel. Jakby nie patrzeć to każda para będzie to zapewne miło spędzała i dopowiedzcie sobie co będą też robili, a tacy co są singlami? Ciul go wie, choć w tej kwestii chyba warto posłuchać się Anny Ulatowskiej ze strony jaorbita.pl która pisze tak:

W ogóle nic nie musisz! Możesz bez wyrzutów sumienia wydać cały świąteczny budżet w sephorze na lakiery, tylko po to, żeby co 15 minut zmieniać kolor. Możesz zebrać całe koty z osiedla i kupić im 150 kg wątróbki albo zrobić zapas 3 cytryn do końca świata. I nikomu nic do tego, twoje, zarobiłaś i jak masz taki kaprys i potrzebę to możesz sobie forsą wypchać stanik nawet.
(...)
Możesz chodzić cały dzień w pidżamie słuchając w kółko last christmas, możesz oglądać porno albo robić stajenkę z kasztanów. Jednym słowem omija cię ten cały galimatias związany z udowodnieniem, że nie jesteś chujową panią domu. Omija cię otwieranie nietrafionych prezentów z przyklejonym uśmiechem i dziękowanie za trzecią z rzędu parę kolczyków, mimo że nie masz dziurek w uszach. I kolędy na pasterce, jak od wieków nie wierzysz, ale wypada, bo rodzina się obrazi. Zatem spinać pośladki, ocierać łzy i jazda do sephory, empiku czy innego sex shopu. Wesołych dla wszystkich singli!

Anna pisze ogólnie dla kobiet, czy nawet samej siebie, choć kontekst jaki znajduje się w tym zdaniu jest jeden i ten sam dla każdego. Przeczytałeś drogi Czytelniku to co napisała Anna u siebie? To teraz kilka słów ode mnie: jeżeli jesteś sam w święta i nie masz co robić to pobierz Spellforce Cień Feniksa, napisz do mnie, ja ogarnę graczy i zagramy, albo idź na dziwki i miej wszystko w czterech literach. Moim zdaniem święta to okres czasu w którym najszczęśliwsze są pary bo mogą zrobić sobie prawdziwe święta, dzielić się opłatkiem, śpiewać kolędy, a my single? A my single bawmy się ile możemy, zamiast wydawać kasę na prezenty zróbmy sobie najlepsze święta jakie potrafimy.

Możecie mnie zacząć krytykować za moje podejście, ale to moje zdanie i go nie zmienię. Życie jest zbyt zjebane by martwić się o to że jest się samemu, a ja chyba wrócę do pisania, bo czas odświeżyć mój talent który kiedyś posiadałem bo kto wie ten wie, a kto nie to ma pecha, ale kiedyś miałem nawet wydać swoją własną książkę, a moje wiersze jedno wydawnictwo chciało wydać - no cóż, zjebałem okazję do bycia słynnym - sic!

Pisał dla Was Ferexio czyli ja czyli Andrzej Szczepaniak.

~~~~ Komentarze ~~~~