Ferex Blog

czyli coś o niczym

Dużo jeżdzę - czyli moje małe przemyślenia

Napisano przez Ferex dnia 15-11-2019

Kiedyś każdy chciałby być sławny, każdy zapewne chciałby dużo jeździć, podróżować, po Polsce czy Europie. Ciekawe kto da wiarę temu, że kiedyś marzyłem o tym by pojechać na Intel Extreme Masters do Katowic? Mało kto

Kiedyś, kiedy jeszcze mieszkałem w województwie lubuskim marzyłem o wyjeździe gdzieś na jakąś dużą imprezę, pierwszą z nich było właśnie IEM w Katowicach! Niestety, nie zawsze wszystko idzie zgodnie z planem, czy po myśli, do czasu przeprowadzki na Śląsk. Wyobrażacie sobie, że kiedyś możecie znaleźć się na tak dużej imprezie, na takim wydarzeniu? No mało kto, lecz zaraz po IEM zachciało mi się Pyrkona, dopóki od pewnego magistra inżyniera z Politechniki Rzeszowskiej nie usłyszałem, że Pyrkon zszedł na psy i nie ma już tam nawet po co jechać.
Teraz uwaga, będzie najlepsze! Dacie wiarę w to jeżeli teraz przeczytacie, że mimo, że do Katowic mam około 20 kilometrów to nawet nie chce mi się jechać na Spodek? Ile to wziąć auto, pojechać do Katowic, gdzieś na północy niedaleko spodka postawić auto i się przejść nawet dwa kilometry pieszo - ale no cóż, nie chce mi się

Moim pierwszym miejscem z którego miałem ogromny uśmiech na ustach to Zoo w Zamościu. Tak, Zoo Mała rzecz, ale strasznie mnie cieszyła, choćby nawet z tego powodu, że uwielbiam kucyki, a tam były takie dwa fajne i w dodatku urocze! Dodatkowo nie dość, że byłem tam z moim najlepszym przyjacielem, którego traktuję jak brata bo zrobił dla mnie bardzo wiele to jeszcze byłem w mieście do którego blisko ma Szymon ps. Malina, ale no cóż, nie spotkaliśmy się. Kurcze, jak małe dziecko, cieszyć się z kucyków

Pierwszy raz w życiu pojechałem do Warszawy na HackYeah 2019 i muszę przyznać, że tak jeszcze ogromnej hali pełnej ludzi nie widziałem!


Taki widok zagościł na dzień dobry, niby pusto, ale to co się działo po mojej lewej to była ogromna kolejka osób do rejestracji Udało mi się nawet na samym początku przybić piątkę z Kucharskovem, następnie jak już wspomniałem wcześniej z Kotem Źródłowym, a później z każdą inną osobą którą gdzieś tam w internecie poznałem - np. Albert Wolszon. Tak przy okazji to pozdrawiam wszystkich!


Ilość ludzi jaka tam była to ogrom, nawet autobusy które jeździły w stronę HackYeah nie miały miejsc, ścisk w autobusach był tak ogromny na początku, że później na samym końcu imprezy każdy uciekał tym co sie dało byleby tylko nie cisnąć się znowu - tak przy okazji, z pociągami później było tylko gorzej

Powiem Wam, że wyjeżdżać w trasy uwielbiam i to bardzo, od któregoś momentu w moim życiu, gdzieś po 9 miesiącach od uzyskania prawa jazdy zacząłem jeździć po 200-400 kilometrów w jedną stronę i tak szybko jak zacząłem jeździć w dzień tak wybrałem godziny między 03:00 a 05:00, bo później po 11:00-12:00 nie da się jechać tak długo.




Stanie w korkach, jeszcze na autostradzie, albo na zjeździe na autostradę to jedna z tych gorszych rzeczy jaka może się trafić, bo ani iść spać, ani wyjść z auta, tylko siedzieć w samochodzie, co w lecie sprawia, że masa epitetów (tych złych) mnoży się w naszym słowniku jak nie wiem co. Ogólnie jazda samochodem jest nawet fajną i przyjemną rzeczą, niekiedy jako kierowca jeździ się fajnie, choć gorzej jak trzeba zaparkować gdzieś w centrum miasta w godzinach szczytu - pozdrawiam Katowice!
Powiem Wam, że jechać samochodem na HackYeah to nawet nie jest zły pomysł, choć na każdą inną większą imprezę także, patrząc na przykład na Google Maps


dojazd wcale nie jest taki trudny, a jak już ktoś był to widział, że od Nadarzyna leci się "drogą ekspresową". Z drugiej strony niestety zaczynając liczyć koszt bramek w obie strony, koszty paliwa i tak dalej, i tak dalej, i tak dalej, to już chyba najlepszą alternatywą jest pociąg, ale to już temat rzeka - zależy od trasy, drogi, miejsca itd.

Teraz tak przy okazji, bo miałem pisać kiedyś pewną notkę na temat aut, kosztów, co najtaniej się serwisuje i przypomniał mi się jeden odcinek na youtube


Powiem Wam szczerze, że niby stary szrot, ale magia tego odcinka robi swoje, a w dodatku to Daewoo, a auta tej firmy po Daewoo upadku miało silniki z General Motors, a to były pancerne silniki! Mimo małych pojemności były na prawdę mocne. Polecam obejrzeć dla osób chętnych
Taka mała ciekawostka jeszcze: czy widzieliście kiedyś jak wygląda rozdzielona na dwie części stacyjka? To teraz możecie to zobaczyć! Fiat Punto drugiej generacji przed Wami!


Teraz tak na koniec, mały absurd który kiedyś już pokazywałem na facebooku. Jak wiecie bądź nie, że już troszkę dawno temu weszły w życie przepisy które mówią o zielonym listku na szybach samochodu jeżeli porusza się nim młody kierowca. Absurd o którym mowa jest na zrzucie ekranu poniżej. Jak sami przyznacie, że pytanie jest trafione idealnie w punkt



~~~~ Komentarze ~~~~